Małgosia&Krystian

Wesele w Pożdżenicach

Gdy na pobliskim lotnisku rozpoczynały się pokazy lotnicze, Gosia i Krystian w asyście straży pożarnej ruszali do kościoła. Druhowie narobili przy tym tyle hałasu, że nawet odrzutowce nie miały szans! Msza miała miejsce w malutkim kościele w Pożdżenicach. W drodze powrotnej nie obyło się bez tradycyjnej „bramy”. Złożono życzenia, a świadek co rusz musiał biegać do bagażnika, by wykupić przejazd Młodej Parze. W końcu na sali czekał już gorący poczęstunek, a didżej nie żałował głośników… 🙂
Zabawa była przednia… Gdy grubo po północy padając z nóg chciałem się pożegnać, didżej „zaproponował”, by wszystkie panie obtańcowały mnie w skocznych rytmach. Obiecałem, że go przy następnym spotkaniu zamorduję: nie umiem dobrze tańczyć! A już na pewno po kilkunastu godzinach pracy… 😉

wesele w Pożdżenicach

Relacja z uroczystości tradycyjnie znajdzie się w „Strefie klienta”.